Weszłam razem z Liam'em na salę do Nialla. Panowała w niej grobowa cisza. Z min chłopaków wynikało,że coś się stało. Wyglądali jakby ktoś umarł.
- Masz tutaj frytki i hamburgery - powiedziałam podając Niallowi reklamówkę z fast-food'ami. Irlandczyk spojrzał na mnie i delikatnie się uśmiechnął.
- Dziękuje - powiedział krótko Niall.
- Coś się stało ? - zapytał Liam siadając na sofie, lecz żaden z chłopaków nie odezwał się. Harry stał przy oknie. Podeszłam do Niego.
- Harry ? - położyłam dłoń na Jego ramieniu. Chłopak spojrzał na mnie, lecz wciąż milczał. - Coś się stało ? Widziałam Kendall z Eleanor jak wychodziły ze szpitala. Kendall płakała - powiedziałam spokojnym tonem. Chłopak jedynie westchnął. - Ha.. - nie dokończyłam.
- Dan, daj mu spokój - odezwał się Zayn wstając z krzesełka. Pokiwałam główką i poszłam usiąść obok Liam'a. Niall wpierdzielał jedzenie jakby nie jadł ruski rok. Cały czas obserwowałam Harry'ego. Czułam,że coś się stało. Bez powodu Kendall by nie płakała. Czyżby z Nią zerwał ? Ale dlaczego ? Nie nie to nie możliwe - powiedziałam w myślach. W pewnym momencie Harry się odwrócił. W jego oczach było widać strach i bezradność.
- Kendall .. ona .. - zaczął mówić, ale coś go zatrzymywało. Zayn podszedł do Niego.
- Nie musisz mówić. Spokojnie Harry - powiedział i przytulił przyjaciela. Patrzyłam na nich. Zaczęłam się bać,że coś Kendall się stało lub, że już nie chce być z Hazzą. On na prawdę ją kochał. Był z Nią szczęśliwy. Była przeciwnością jego byłej Taylor. Chłopak wziął głęboki wdech.
- Ona jest w ciąży - powiedział i rozpłakał się. Przeszedł mnie dreszcz. Słowa które przed chwilą wypowiedział mój przyjaciel pulsowały mi w głowie.
- Ale .. jak to ? - zapytałam równie zaskoczona jak mój chłopak, który z wrażenia aż zakrył usta. Harry nie patrzył na nas. Stał z opuszczoną głową.
- Nie wiesz jak robi się dzieci ? - spytał Niall. Nie zwracałam na Niego uwagi, cały czas patrzyłam na Stylesa, który był załamany.
- Zniszczyłem jej życie. - powiedziała Hazz.
- Co Ty za głupoty gadasz, stary ? - odezwał się Liam. - Nikomu życia nie zniszczyłeś. Jesteś pewien,że Ken jest w ciąży ? - zapytał z troską w głosie. - Bo wiesz El też myślała,że jest w ciąży z Lou, a okazało się,że miała tylko grypę żołądkową. - powiedział próbując uspokoić Hazzę.
- Nie jestem pewien w stu procentach, ale tak przypuszczam - powiedział Harry. Cholernie było mi go żal. Rodzice Kendall byli bardzo surowi. Kochali swoją najstarszą córkę i dbali o to, aby jej się nic się stało. To cud,że w ogóle pozwolili mieszkać Kendall z Harry'm. Modliłam się w duchu, aby Kendall miała jedynie grypę, bo w innym przypadku czeka Hazzę ślub i zajmowanie się dzieckiem. Już nie miał by takiego luzu jak ma teraz, Imprezki, beztroskie życie. Dobrze wiedziałam,że Harry nie chce teraz dzieci,że uważa, że jest za młody na dzieci. W sumie miał rację. Ma dopiero dwadzieścia lat. Patrzyłam niewidzialnym wzrokiem na chłopaka. Na salę weszła Perrie z Jadę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz